| powrót do strony głównej | historia | Drelów | Pratulin | protokół | zeznania | pawluk | unia |
|
parafia | męczennicy pratulińscy || Polubicze | Krzyczew | Zabłocie | echa wydarzeń w świecie |


Dzieje parafii Hrud

Kościółek w HrudzieHrud to stara miejscowość. Istnieją ślady, że stanowił dawniej miasto, co do którego brak jednak szczegółowych danych. Kościół i parafię unicką ufundował tu w roku 1666 książę Michał Kazimierz Radziwiłł. Łudność wsi Hrud znana jest ze swego przywiązania do wiary ojców, czego dała dowody podczas prześladowań religijnych w latach 1867-1876.

W lipcu 1867 roku do parafii Hrud przyjężdża Gromeka - gubernator siedlecki. Razem z nim przyjechał Paweł Pikuła, włościanin, dzierżawca dóbr Derła, człowiek rozumny, wpływowy, silny w wierze unita. Gubernator chciał poprzez Pikułę, który budził w ludziach zaufanie, skłonienić parafian z Hruda do wyparcia się swojej wiary. Jednak ludzie nie ulegają. Łukasz Kowalczuk, gospodarz, śmiało przystąpił do Gromeki i poprosił go o książeczkę. Gubernator sądząc, że prosty chłop nie umie czytać, podał mu książeczkę z psalmami. Lecz jakież było jego zdziwienie, gdy wieśniak wyszukawszy 150 psalm, począł głośno czytać wobec tu zebranych i w końcu rzekł: "- Jaśnie Panie gubernatorze! Pan mówi, że w Piśmie św. nie ma wzmianki o organach, a tu przeciwnie w tym psalmie, który wylicza różne instrumenty, stoi wyraźnie "Chwalcie go na strunach i Organie". - Polacy to wydrukowali i słowo włożyli w ten psalm - rzekł gubrenator - to ich robota wszak oni są przyjacielami organów. - Kiedy książke tę drukowali księża Bazylianie w Supraślu - zarzucił Kowalczuk patrząc na tytułową kartę książeczki.

Od roku 1867 parafię Hrud regularnie nawiedzały wojska kozackie. W tym czasie unitów grabiono, bito, a także mordowano inwentarz. W roku 1871, w sam dzień zwiastowania, zjawił się niespodziewanie nowy proboszcz, niejaki Starościeniec, w towarzystwie Kalińskiego i gwałtem chciał zawładnąć cerkwią, lecz chłopi znowun ją otoczyli lasem roztrzęsionych pięści i groźnie krzyczeli. Za nieprzyjęcie popa zostało przysłanych do parafii 200 kozaków, którzy przez 8 tygodni ciągłego postoju na karku włościan i batożeniu ich nahajkami, przyprowadziło parafię do nędzy, a ze wsi zrobili rzeczywisty szpital. Pięciu gospodarzy, którzy wytrzymali bohatersko kozackie nahajki, oddanych zostało jako najgorszych buntowników go bialskiego więzienia. Stamtąd zaś zostali wywiezieni w głąb Rosji. Byli to: Onufry Tomczuk, Jozafat Połynka, Piotr Tomczuk, Michał Tomczuk i Gabriel Szucki.

Pod koniec 1874 roku Moskale znowu naszli parafię Hrud. Ogracili ją co do grosza, a po dwóch tygodniach znęcania się nad unitami odeszli. Biedny Hrud wśród zimy więcej krył się w lesie, niż mieszkał w swoich domach. W końcu marca 1876 roku przyszedł surowy rozkaz, aby natychmiast sprowadzić wszystkie dzieci do cerkwii w celu ochrzczenia ich. Wieś zawrzała, nikomu nie przyszło do głowy aby usłuchać rozkazu. Kobiety z dziećmi pospiesznie ukryły się w domach, zastawiając okna i drzwi. Jednak strażnicy nie przebierali w środkach. Aby wypędzić z chat bezbronne kobiety, wykurzano je zapaloną słomą i wyciągano bosakami. Broniły się wtedy jak oszalałe, zostały pobite, podrapane, ale przeyrzymały. Wójt zagroził wsi strasznymi karami za opór i odjechał. Nie na długo jednak. W początku kwietnia z Białej przymaszerowały trzy roty wojska. Lecz kobiety domysliły się w jakim celu tu przybyli i zabierając swoje dzieci ukryły się w lesie. Po sześciu tygodniach wojsko odjechało, a matki z dziećmi wyszły z leśnych kryjówek.

Na rzecz oporu działali aktywnie w Hrudzie: Jakub Kozak, Stefan Tomczuk i Szymon Wachowicz. Ten cichy i spokojnt lud, głęboko przywiązany do Kościoła, z największą ofiarnością bronił swej wiary i wytrwał do końca.


| powrót do strony głównej | historia | Drelów | Pratulin | protokół | zeznania | pawluk | unia |
|
parafia | męczennicy pratulińscy || Polubicze | Krzyczew | Zabłocie | echa wydarzeń w świecie |